Miss Polonia 1957
Na fali entuzjazmu wobec wyborów miss, do konkursu Miss Wybrzeża 1957 zgłosiło się ponad 200 kandydatek. Patronat nad tą akurat imprezą regionalną objęły redakcje dwóch gazet: Dziennika Bałtyckiego oraz Expressu Wieczornego. Jury na podstawie fotografii dokonało wyboru aż 50 półfinalistek. Tak, nawet wybory regionalne miały kilka etapów. Gazety patronujące potem publikowały zdjęcia półfinalistek i czytelnicy głosując dokonali wyboru 16 finalistek Miss Wybrzeża 1957. Gala finałowa odbyła się w Hali Stoczni Gdańskiej w Gdańsku. Na widowni pojawiały się każdego dnia tłumy. Dziewczynom wyznaczono 5 pokazów. Sama impreza trwała aż 3 dni. Za kulisami wbrew pozorom organizacyjnie odbywała się totalna amatorszczyzna. Ale nikomu to nie przeszkadzało. Tytuł Miss Wybrzeża 1957 przyznano Zofii Sicińskiej. Zaś przyszła Miss Polonia 1957 Alicja Bobrowska została Wicemiss.
Zgrupowanie:
Nadszedł czas na finał krajowego konkursu Miss Polonia 1957. Władze PRL na takie imprezy patrzyły bardzo nieprzychylnie. A sam konkurs miss postrzegały jako przejaw uprzedmiotowienia kobiety, który miał kojarzyć się ze zgnilizną świata zachodu. Jednak po naradach wyrażono zgodę na realizację. Tyle, że świadomie na miejsce finałów regionalnych oraz gali finałowej ogólnopolskiej wybierano hale produkcyjne państwowych kombinatów. Dlatego np finał Miss Polonia 1957 przygotowano w hali Stoczni Gdańskiej. Zaproszono na galę około 25 laureatek z konkursów regionalnych sugerując by przybyły z własnymi garderobami, kosmetykami. Ostatecznie do Gdańska autobusami, pociągami dotarła nieokreślona liczba uczestniczek. W zamieszaniu nikt nie pomyślał o tym by przygotować końcową listę uczestniczek, które stawiły się na konkurs. Znane są tylko jego laureatki. Dziewczyny praktycznie z dworców trafiły na próby do występów. Zrealizowano dwie próby pokazów scenicznych. Nie były one bowiem przygotowywane przez choreografów, tancerzy, a polegały na ustaleniu kolejności wyjść i ustawienia się na scenie z wybiegiem. Postawiono bardzo na indywidualność. Dano zatem wolną rękę dziewczynom pod względem stylu i sposobu prezentacji jurorom i widzom.
Do przygotowań do pokazów przygotowano specjalną garderobę (pomieszczenie do przebierania się) i zaproszono jedną panią fryzjerkę. Wiadomo, że w takiej sytuacji, mogła ona jedynie wspierać całą grupę dziewczyn swym zawodowym doświadczeniem. Wyjątkiem co do prywatnych przygotowań był pokaz w sukniach wieczorowych. Tu organizatorzy do pomocy zaprosili miejscowe zakłady krawieckie, które miały za zadanie szybko przygotować dla przyjeżdzających pań suknie. Można sobie wyobrazić tempo prac, mając jedną noc na wykrojenie i uszycie kreacji godnych najważniejszego pokazu na scenie. Aby zadbać o ostateczny wizerunek pań zaproszono za kulisy profesjonalną krawcową, której rolą było zastosowanie poprawek w przygotowanej w tak szaleńczym tempie dla dziewczyn garderobie.
Mimo tej partyzantki, samą imprezę oceniano jako doskonałą zabawę i powiew zachodu w wychodzącej z epoki stalinizmu Polski.
Gala finałowa:
Trudu organizacji finału w Hali Stoczni Gdańskiej podjął się Tymoteusz Ortym. Był on cenionym reżyserem i konferansjerem. Gala trwała aż dwa dni (są źródła sugerujące, że nawet trzy dni). Pierwszego dnia (3 sierpnia) odbyły się tylko prezentacje wszystkich uczestniczek, zaś drugiego (4 sierpnia) ponownie powtórzono wszystkie pokazy, zaś na koniec ogłoszono werdykt. Nie było zatem ogłaszania awansów do np Top 10 dnia pierwszego czy drugiego. Laureatki wybrano z całej grupy. Gospodarzem obu koncertów był Jerzy Sender.
Halę po brzegi wypełniła publiczność. Jednorazowo na widowni mogło zasiadać 4000 osób. Z racji tego, że była to impreza charakteru otwartego to naliczono, że podczas obu dni koncertów Miss Polonia 1957 przez widownię przewinęło się ponad 20 tys. osób. Reakcje tłumu były bardzo spontaniczne, od gwizdów po okrzyki poparcia i wiwaty. Za kulisami dziewczyny komentowały reakcje na swe występy jako bardzo stresujące i krępujące. W jury zasiedli m.in. Magdalena Samozwaniec, choreografka Janina Jarzynówna, lekkoatletka Elżbieta Duńska-Krzesińska, aktor Kazimierz Krukowski, rzeźbiarz Leszek Veroczy.
Scena była zbudowanym specjalnie na finał podestem z wybiegiem modelingowym. W tyle sceny umieszczono orkiestrę pod batutą Waldemara Kazaneckiego (ma w dorobku muzykę do seriali Noce i dnie oraz Dom). W przerwach między pokazami prezentował się muzyk grający muzykę elektroniczną Henryk Spychała oraz śpiewał absolwent PWST Jerzy Połomski, którego na występ zaproponował Ludwik Sempoliński. Swe talenty prezentowała też jurorka Magdalena Samozwaniec, aktorzy Maria Chmurkowska, Maria Malicka i Kazimierz Krukowski. Podczas finału Lidia Czarska wykonała piosenkę „Kasztany”. Jak się potem okazało finał Miss Polonia 1957 był po części festiwalem muzycznym kreującym nowe gwiazdy i przeboje. A za kulisami i na widowni pojawiło się wiele ważnych osób środowiska artystycznego.
Prezentacji dziewczyn podczas obu dni konkursowych przygotowano pięć. Uczestniczki Miss Polonia 1957 wychodziły po kolei na podest i spacerując po wybiegu prezentowały się w strojach letnich, ubraniach codziennych, prywatnych kostiumach kąpielowych, a następnie w sukniach wieczorowych. Styl w jakim to robiły należał do ich własnej inspiracji. Na koniec jury rozmawiało z uczestniczkami indywidualnie. Panny podchodziły do krawędzi sceny i były po kolei przepytywane przez jurorów. Ten etap określano mianem małej matury. Tego dnia galę zakończono bez ogłaszania awansów lub laureatek.
Kolejnego dnia czyli 4 sierpnia przygotowano powtórkę pokazów z dnia poprzedniego. Władze Gdańska widząc ogromne zainteresowanie konkursem, na szybko zapewniły kolejnego dnia dodatkowe kursy komunikacji miejskiej.
Zaczęto od pokazu finalistek w kostiumach kąpielowych. Było to nowum jeśli chodzi o obyczajowość imprez rozrywkowych w ówczesnej Polsce. Nic dziwnego, że budził ten pokaz aż takie emocje. Następnie panny prezentowały się w sukniach balowych. Kulminacyjnym punktem wyboru stały się rozmowy z jurorami. Przypominały one etap ustny matury. Dziewczyny spontanicznie mogły się jurorom zaprezentować wg własnego pomysłu oraz odpowiadały na pytania. Ale jury przygotowało dla pań inny zestaw pytań niż te z dnia poprzedniego.
-Gdyby miała Pani do wyboru: wyjść bogato za mąż czy zrobić wielką karierę zawodową, co by Pani wybrała?
- Jak wyobraża sobie Pani idealnego mężczyznę?
- Pytano o czytaną literaturę, ulubionych autorów, o sztuki teatralne.
Jury w ocenianiu pod uwagę brało poprawność wysławiania się, urok osobisty, zawód lub kierunek studiów oraz umiejętność zachowywania się stosownie do okazji.
Jury jednomyślnie, przy aplauzie publiczności, przyznało tytuł Miss Polonia 1957 Alicji Bobrowskiej, studentce Szkoły Teatralnej w Krakowie. Laureatki po konkursie nie podpisywały żadnych umów impresaryjnych.
Koronę dla miss przygotowano wzorując się na koronie średniowiecznej królowej Jadwigi.
Nagrody: Miss Polonia: rejs polskim transatlantykiem „Batory” z Gdańska do Kopenhagi w Danii. Tkaniny na kreacje na czas panowania, komplety kosmetyków. Skórzane rękawiczki, zestaw torebek skórzanych na różne okazje. Wicemiss: torby podróżne, rękawiczki skórzane, tkaniny na kreacje, kosmetyki. Wszystkie finalistki otrzymały od stoczniowców pamiątkowe rękodzieła przez nich wykonane.
Błędnym jest przypisywanie uczestnictwa Alicji Bobrowskiej w międzynarodowym konkursie Miss Universe 1958 jako umowy z organizatorem Miss Polonia oraz że ten organizator podjął trud delegowania Polki do USA. Wyjazd na konkurs Miss Universe był późniejszą inicjatywą, która wyszła ze środowisk polonijnych i odbyła się jako prywatna umowa między impresario, a Alicja Bobrowską.
1. Kazimiera Bandurzanka z Rzeszowa
2.Alicja Bobrowska z Gdańska
3.Renata Suszczyńska z Wrocławia
4.Teresa Kłoszewska z Warszawy
5.Zofia Sicińska z Gdyni
6.Barbara Król z Wrocławia
7. Ewa Warwas z Wrocławia
8. Barbara Garstkiewicz z








